Kategorie
Członkowie Spółki pytają...

Kulisy tegorocznych Ogólnych Zebrań Członków Spółki cz. II

Jednym z celów Stowarzyszenia jest wyjaśnianie spraw dotyczących Spółki. Wielu członków Spółki w dalszym ciągu interesuje się osobami pełnomocników uczestniczących w Zebraniu wyborczym dnia 1 sierpnia 2021 r. Z uzyskanych informacji wynika (czytaj TUTAJ), że formularze pełnomocnictw dystrybuował Sylwester Rzepecki i on kojarzył pełnomocnika z osobą udzielającą pełnomocnictwa. „Pozyskanych” w ten sposób pełnomocników pojawiło się na Zebraniu kilkunastu. Część z nich to albo przeciwnicy procesowi Spółki, albo dłużnicy Spółki (czyli osoby szkodzące dobru Spółki). Dużym zaskoczeniem dla wielu uczestników Zebrania była obecność Józefa Łukasika.

Pełnomocnictwa panu Łukasikowi udzieliła pani Helena M. Zachowanie pani M. jest zastanawiające. Jako wieloletnia członkini Spółki doskonale wiedziała, że rodzina Łukasików, od ok. sześćdziesięciu lat procesuje się ze Spółką. W latach osiemdziesiątych pani Helena M. uczestniczyła w specjalnej komisji powołanej przez członków Spółki w celu kontroli gospodarki nieruchomościami przez ówczesne władze Spółki. Badała m.in. zarzuty nielegalnej sprzedaży działek. Wtedy bardzo głośna była także sprawa przygrodzenia przez pana Łukasika kilkuset metrów kwadratowych gruntu stanowiącego wspólnotę gruntową na terenie Placu Strażackiego. Z akt sprawy o rozgraniczenie nieruchomości wspólnoty gruntowej z działką Józefa Łukasika, wszczętej przed Sądem z jego skargi, zakończonej prawomocnie w 2020 r. wynika, że w latach osiemdziesiątych na Ogólnych Zebraniach Członków Spółki zgłaszane były protesty przeciw bezprawnemu działaniu pana Łukasika. Protestował m.in. pan Stanisław N. W latach 2014-2021 zarząd Spółki corocznie informował zebranych członków o tej sprawie.

Dlaczego zatem, posiadając taką wiedzę, pani M. zdecydowała się powierzyć przeciwnikowi procesowemu Spółki działającemu na jej szkodę, swoje prawo do decydowania o losach Spółki? Zapytana o to nie chciała odpowiedzieć.

Dnia 11 października 2019 r. Sąd Rejonowy w Zawierciu wydał postanowienie (patrz niżej), utrzymane w mocy przez Sąd Okręgowy w Częstochowie, w którym nakazał Józefowi Łukasikowi zwrot Spółce ok. 400 m kwadratowych gruntu zagrodzonego nielegalnie oraz zwrot kosztów postępowania.

Postanowienie Sądu Rejonowego w Zawierciu z dnia 11 października 2021 (kliknij w miniaturę powyżej lub TUTAJ aby otworzyć wersję PDF)
Za tym ogrodzeniem pana J. Łukasika znajduje się ok. 400 m2 zagrodzonego terenu Spółki
Równi i równiejsi

W tym samym postępowaniu biegły geodeta, na zlecenie Sądu wykazał, że Józef Łukasik zagrodził także nielegalnie kilkadziesiąt metrów gruntu będącego w wieczystym użytkowaniu Gminy. Jednak okazało się, że Gmina Siewierz nie jest zainteresowana odebraniem gruntu, który otrzymała od Skarbu Państwa na wieczyste użytkowanie. Co więcej, Gmina sprzeciwiła się temu orzeczeniu w I instancji. Sąd Okręgowy nie uwzględnił sprzeciwu J. Łukasika i burmistrza Zdzisława Banasia reprezentującego Gminę Siewierz. Orzeczenie jest prawomocne. Z orzeczeniem zgodził się Starosta Będziński, który polecił swoim służbom zapłacić niezwłocznie koszty postępowania przypadające na starostwo. Nie ma przeszkód prawnych, aby Józef Łukasik wykonał orzeczenie Sądu w odniesieniu do Gminy. Nie jest jednak znana żadna inicjatywa Gminy zmierzająca do odzyskania i ochrony wspólnego majątku mieszkańców. Czyżby niektórzy byli “równiejsi od równych” i mieli specjalne względy? Wyobraźmy sobie, że “zwykły” mieszkaniec Gminy zagrodziłby nielegalnie gminny teren i Sąd stwierdziłby nielegalność tego działania. Fakt, że członek rodziny pana J. Łukasika jest zatrudniony przez burmistrza Zdzisława Banasia w księgowości w Urzędzie Gminy zapewne nie ma tu znaczenia, podobnie jak nie ma pewnie znaczenia okoliczność, że J. Łukasik jest bezpośrednim sąsiadem pana burmistrza. Paradoksalnie, aktywność Spółki w zakończonym postępowaniu sądowym spowodowała możliwość odzyskania przez Gminę wspólnego majątku, czyli Spółka po raz kolejny pomogła Gminie.

Zobowiązania nowego przewodniczącego zarządu wobec Józefa Łukasika?

Wieloletni spór Spółki z panem Łukasikiem dotyczy także działki przy ul. Warszawskiej nr 8. Tam Józef Łukasik próbuje bezprawnie zaanektować teren o powierzchni ponad 1000 m kwadratowych. Poprzedni zarząd, jako drugi w historii Spółki (pierwszy w latach 60-tych ubiegłego wieku) bronił własności Spółki przed bezprawnymi działaniami państwa Łukasików. Czy będzie to robił obecny zarząd kierowany przez Sylwestra Rzepeckiego i Tadeusza Adamskiego, w sytuacji gdy nowy przewodniczący ma zobowiązania wobec pełnomocnika pani M.? Istnieją poważne wątpliwości. Zupełnie niedawno na wskazanym terenie pojawiły się kolejne materiały budowlane. Członkowie Spółki będą bacznie przyglądać się tej sytuacji.

Kolejne materiały budowlane na działce przy ul. Warszawskiej 8 należącej do Spółki

Powiązane artykuły:

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *